Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 278 126 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

''Możesz pójść tam, gdzie znajdziesz lepsze dni- zapamiętam Ciebie tak, jakbyś była tu przez cały czas. Poukładam każdą z chwil w jeden stary film- nie oglądam zakończenia, bo Cię tam nie ma...''

sobota, 25 sierpnia 2007 14:43

Każdej nocy przychodzi.

Najpierw daje nadzieję,

Budując mnie od postaw.

Trzyma za rękę

I mówi,że jest.

Jest i będzie.

Od zawsze.

Na zawsze.

A ja...

Przez tą chwilę jestem

Najszczęśliwsza na świecie.

Bo mi do szczęścia

Potrzeba niewiele,

A zarazem aż za dużo.

Żeby ktoś przytulił,

Otarł łzę...

Żeby był.

Po prostu był.

Czasem, ot tak,

Chcę po prostu uciec,lecz...

Dokąd...?

Było trudno.

Ja nie miałam już sił.

Uciekłam.

Uciekłam do swojego świata.

Ale tam...

Tam zobaczyłam Ją.

Od tamtej chwili,

Ona Jest,

A jednocześnie Jej Nie Ma.

Ona Nie Istnieje.

Nie istnieje dla mnie.

A jednak nie daje mi spokoju...

 

 

Pamiętam tylko...

Trochę jakby przez mgłę

Ten moment.

Tą chwilę, kiedy obiecała mi,

Że będzie zawsze.

I jest.

Szkoda tylko,że już nie przy mnie..

Jedyna, która Była.

Jedyna, która chciała być.

Jedyna, w której słowa uwierzyłam.

Jedyna, która tak zraniła,

Zamykając za sobą drzwi...

A ja...

Kocham...(?)

 

 

Zniknęła z mojego życia.

Nie chciałam Jej znów,

A jednocześnie pragnęłam,by Była.

To Ona w jednej chwili

Zburzyła cały mój świat,

A jednocześnie go odbudowała.

Zburzyła, bo odeszła.

Odbudowała, bo Była,

Choć przez chwilę.

Ja jednak to wszystko zrujnowałam.

Bo jak mogłam wierzyć

W słowa:

Już zawsze będę przy Tobie?
...

 

Miałam wtedy jedenaście,

A może dwanaście lat.

Byłam w ciężkiej sytuacji-

Już od dziecka nie radziłam sobie

Z samą sobą.

Przyczyny jednak

Zdradzać nie będę.

Teraz...

Wróciła Ona.

Choć w innej Postaci.

Wieczorami piszę wiersze

Tylko dlatego,

By nie czuć Jej obecności.

Czasem nawet nie kładę się spać.

Całą noc siedzę przy oknie.

Czekam.

Czekam, aż ''nieprzyjdzie''

...

 

Widzę Ją w snach

I w każdej minucie ciszy.

Widzę Ją, gdy jestem sama.

Widzę Ją,ale nie tak,

Jak widzieć kogoś można.

Widzę Ją w myślach,

Widzę Ją w snach

I widzę w marzeniach,

Których spełnienia się boję.

Zawsze chciałam być

Po drugiej stronie tęczy.

Teraz nie chcę,

Bo moje plany i marzenia

Zawsze wiązały się z Nią.

A teraz nie ma już nic.

 

To Ona pojawia się co noc.

Nadzieja.

Tak, daje dużo wiary

I kołysze do snu,

Jak dawniej.

Lecz nagle...

Nagle po prostu rzuca moją dłoń

I śmieje mi się prosto w twarz.

Zostawia mnie.

Po raz kolejny.

Kolejna porażka,

Kolejny cios.

Porzuca mnie.

Na zawsze.

Porzuca mnie.

Od jakichś kilku lat.

Każdej nocy.

Tylko czasem

Jakby bardziej...

 


oceń
0
0

''Dlaczego tylko ja potrafię tak ranić...?''

środa, 22 sierpnia 2007 12:01

''Sam teraz pewnie widzisz, ze

Z poczucia winy nie da się

Zbudować nic na dłużej,

Tylko domek z kart...''

Poczucie winy...

Lęk przed porzuceniem

I strach, że znowu

Obdarzę uczuciem niewłaściwą osobę.

Później...

Zaczyna być już nieco gorzej...

''W łabędzia zmienię się

I odlecę jak najdalej dalej stąd,

Byś nie mógł odnaleźć mnie

Pośród ludzi, którzy tutaj

Gardzą mną...''

Ale...

To nie oni mną gardzą.

To ja wszystko rujnuję.

Kiedyś...

Tak po prostu

Uśmiechnięta i ''szczęśliwa'' dziewczynka,

Niezła aktorka życiowa,

Toczyła wojnę z samą sobą.

''Moje łzy i pragnienia moje

Muszę skryć,

Jak to długo może trwać...?''

Ukrywałam.

Bałam się, że ktoś zobaczy.

Dopiero ta jedna, jedyna osoba,

Wyciągnęła do mnie dłoń.

Była, zawsze była,

Ale nie tak, jak inni ludzie.

Była...inaczej.

Na swój sposób.

Na swój cudowny sposób.

A ja...

Pokochałam.

Zabawka.

Nią byłam.

Za dużo sobie wyobrażałam.

Ktoś był blisko, tak blisko,

A ja...

Myślałam, że będzie zawsze.

Ludzie przychodzą i odchodzą.

To jedna ze smutnych prawd życia.

Jedna z wielu.

Tylko...

Czemu to tak boli...?

Rozumiem, jestem kim jestem,

Przeszłam to co przeszłam-

To mnie odmieniło.

Już nie umiem czuć normalnie.

''Chcę kochać całą sobą,

Więc powiedz, jak to zrobić mam''...

Chcę...

A zarazem się boję.

I...

Pragnę jeszcze jednego.

Nie, nie będę zaczynać nowa-

Ja już nie widzę szansy,

Że coś się zmieni.

Ja...

Chcę to wszystko w sobie zabić...

Tylko tyle...

Przepraszam...

To zaledwie wyciągnięta dłoń...

Dłoń, która pomogła mi,

Gdy spadałam na dno...

Przepraszam...

To nie tak miało być...

Zadaję ból samej sobie,

Tak bardzo się przywiązując,

Ale...

Czy i Ciebie to boli...?

Jeżeli tak-

Przepraszam Cię...

Ja już się nie zmienię,

Nie potrafię...

Ja już nie daję rady...

Wybacz mi...

.....


oceń
0
0

''Więc nie budź mnie- mogę nie istnieć...Wciąż kocham Cię...''

niedziela, 12 sierpnia 2007 18:33

 

...

To ten moment, gdy stoisz na krawędzi.

To ta chwila, kiedy od Ciebie tylko zależy,

Co będzie dalej.

Co zrobisz?

Nie wiesz...?

Ja też nie wiedziałam...

 

Brak motywacji

I nadziei na cokolwiek.

Zero wiary

I pozytywnych myśli.

Ciemne chmury.

Tylko to.

I tak przez cały rok.

Chociaż nie...

Tylko jedno, a zarazem

Tak wiele.

Jedna myśl, która podtrzymywała

Przy życiu.

Jedyna, która żyć pozwalała...

Nadzieja, że będzie jak dawniej...

Nadzieja...?

I ona bywa złudna...

''W moim życiu jest więcej bólu

Niż radości-

Nie wiem,czy los uśmiechnie kiedyś do mnie się...''

 

Rozstanie.

Raz na zawsze.

Definitywny koniec.

Morze łez i chęć odejścia

''tam,gdzie będzie lepiej''...

Poczucie winy, nie dające normalnie funkcjonować

I nostalgia;

ta tęsknota, która przytłaczała coraz to mocniej

I nieustannie pogrążała w melancholii.

A w ciszy wspomnień,

Jedyne tylko słowo,

jedno pytanie:

Jesteś...?

Spotkanie po roku.

Łzy...Wiele łez...

Bo jak można patrzeć ot tak na kogoś,

Kto jeszcze rok temu był całym światem?

Jak można patrzeć z jednoczesną świadomością,

Że nigdy nie będzie jak dawniej...?

A ja...

Ja łudziłam się.

Przez cały rok żyłam złudzeniami-

Dlaczego nie miałabym mieć ich i teraz?

Szczera rozmowa...

To ona wyjaśniła wszystko,

A jednocześnie rozwiała wszelkie nadzieje...

''To nie Twoja wina, raczej moja,

Ale nie może być już jak kiedyś...''

Łzy...

Bo tylko tyle byłam wówczas w stanie

Z siebie wydusić...

Była godzina...

Ok. 21... po 21...

Pobiegłam bezwiednie przed siebie,

Nie mając pojęcia, czemu to ma służyć.

Znalazłam się w pobliżu jakiegoś kościoła

I zaczęłam- tym razem głośno- płakać.

Łzy delikatnie obmywały moją twarz,

A ja tak po prostu pytałam:

Dlaczego...?

 

W końcu udało mi się dojść do siebie.

Poczułam nagle jakieś ciepło.

Dopiero wówczas pojęłam to wszystko...

Owszem, kocham- nie zdołałam w żaden sposób

Zabić w sobie tego uczucia,

Choć nie ukrywam,

Że bardzo tego chciałam.

''Nie potrafię zabić tego, co

Do Ciebie czuję,

Nie potrafię zabić...''

 

''Chcę kochać całą sobą,

Więc powiedz, jak to zrobić mam.

Chcę poczuć, co to miłość

I od nowa zacząć żyć...''

Chcę żyć od nowa,

Lecz nigdy nie wymarzę Cię z pamięci.

Choć nie powinno tak być-

Kocham Cię.

Przepraszam, nie umiem inaczej...

Nie potrafię...

Po raz pierwszy w życiu

Doświadczyłam czegoś właśnie takiego.

Ból, cierpienie-

Tak, to niestety znałam dobrze,ale

Nigdy nie powiedziałabym,

Że przyjdzie mi cierpieć z miłości.

Z uczucia, które nie powinno powstać.

Teraz...

To wszystko jest tak bliskie,

A jednocześnie tak dalekie...

Pojęłam kilka istotnych spraw,

Więc teraz jest mi łatwiej

Z nadzieją iść przez życie.

Kocham Cię.

Ta miłość mnie wyniszcza,

A jednocześnie buduje.

Buduje, bo jest uczuciem,

Które ogrzewa.

Wyniszcza zaś, ponieważ kocham to,

Czego nigdy już mieć nie będę...

Kochać.

Dopiero teraz pojęłam co to znaczy.

Myślisz,że znasz to słowo?

Wydaje Ci się,że je rozumiesz?

Też tak myślałam.

A jednak...

Życie potrafi zaskoczyć.

Kochać to nie trzymać za rękę.

Kochać to nie prawić komplementy.

Kochać to nie czuwać przy kimś na każdy czas.

Kochać to nie płakać, gdy i on płacze.

Kochać to...

Tak po prostu- pomimo całego ogromu bólu-

Pozwolić komuś odejść

I zacząć nowy rozdział...

 


oceń
1
0

środa, 21 lutego 2018

~*~ Anioły, Szukające Nadziei ~*~:  348 730  

Nie Czekaj Na Jutro...

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

W Związku z Samotnością...

"(...) kiedy mnie już nie będzie. Spalcie w kominie moje buty i płaszcz, zróbcie sobie miejsce..."

Trochę Wspomnień, Tamtych Dni...

nela01@wp.pl ... Odpowiem.

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 348730

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl