Bloog Wirtualna Polska
Są 1 278 124 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

''Ile mogę znieść, tłumiąc przykrość...?Wciąż udając,że tylko gram...?

czwartek, 24 maja 2007 17:58

 

Byłam blisko.

Wszystko miałam zaplanowane.

Wystaczyła jedna chwila...

Nie.

Nie mogłam.

Nie chciałam.

Słońce zaszło,

A ja nadal żyję...

To boli...

Tak bardzo boli...

Najpierw zadałam sobie ból sama,

Później- dostałam cios od Ciebie.

Teraz...

Nie ma już nic, wiesz?

Wierzyłam, że razem przetrwamy...

Wierzyłam, że mi pomożesz...

Otworzyłam się przed Tobą;

Byłam gotowa powierzyć Ci moje życie...

Ciebie już nie ma.

Już od miesiąca jest inaczej.

Codzień wspinam się na tę samą górę,

Bo tam są, a raczej były najpiękniejsze widoki.

Codziennie, bez wytchnienia

Przemierzam kolejne przeszkody

Tylko po to, by ujrzeć

Właśnie owe Słońce.

Dziś też udałam się właśnie tam.

Sądziłam, że to jest właśnie

Moje miejsce na ziemi.

No tak...

Jak to człowiek czasem

Potrafi się pomylić...

Weszłam na tą górę,

Pomimo lęku wysokości.

Zrobiłam co mogę,

By ujrzeć zachód Słońca.

Czekałam,

Choć bardzo się spóźniał.

Czekałam,

Wierząc, ze nadejdzie.

Nastała noc...

Od miesiąca moje Słońce

Nie wzeszło.

Od miesiąca czuję,

Że nasze wspólne dni

Należą do przeszłości...

Ale- wiesz co?

Mimo wszystko wierzę,

Że już niedługo

Ujrzę moje Słońce...

''Obejmij mnie-

Tylko tego jest mi brak...

Przytul mnie mocno tak...''

Brak mi Twojego uśmiechu

I uścisku Twojej dłoni.

Brak mi chwil kiedy byłam

W Twych ramionach...

Brakuję mi Cię...

Tylko dla Ciebie chciałam żyć,

Tylko Tobie gotowa byłam

Powierzyć swoje życie...

Choć nie ma Cię przy mnie-

Będę walczyć...

Być może to przejściowe-

Może znów będzie jak dawniej...

Choć nie ma Cię przy mnie-

Będę walczyć,

Bo za chwilę w Twych ramionach

Oddałabym swoje życie...

 


oceń
0
0

''''Na pewno mam serce z kamienia i duszy od dawna chyba już nie mam...''

poniedziałek, 21 maja 2007 15:26

  

Przesadziłam...

Zbyt mocno chciałam być autentyczna,

Za bardzo pragnęłam pokazać,

Jak mi z tym wszystkim ciężko...

Po co...?!

Czemu jestem taka bezmyślna?

Znudziło mi się to całe aktorstwo...

To trwa długo, aż za...

A jednak muszę do tego wrócić...

No nic, jutro znów uśmiechnięta

I szalona osóbka

Będzie gdzieś tam pośród tłumu.

No tak...

Tylko gdzie w tym czasie będę ja...?

Widzę ją w lustrze...

Nie jest ładna,

Nie ma w sobie nic,

Co mogłoby przykuć uwagę.

Twarzy właściwie nie widzę,

Bo zasłania ją włosami,

Trochę jakby w obawie,

Że ktoś spojrzy w jej oczy.

One już nie są zielone.

Już nie.

One są jak to lustro,

Lub- może jak szyba-

Po której spływa deszcz,

Który- gdyby tylko mógł-

Miałby wiele powodów do płaczu...

Wiesz, kiedy uśmiechnęłam się

Tak prawdziwie....?

Pamiętasz, listopad...

Początek listopada, 4 listopada...

Pamiętasz, prawda?

Uśmiech, który przed Tobą ukryłam...

Płakałam...

W dodatku w Twoich ramionach...

Teraz też płaczę, pisząc te słowa...

Skąd więc radość...?

Nadzieja pośród bólu,

Uśmiech pośród łez.

Płakałam- Ty wiesz dlaczego...

Uśmiechnęłam się, bo miałam Ciebie...

Mimo, że to wszystko tak bolało-

Ja naprawdę

Byłam szczęśliwa...

Byłam.

  

Chyba tylko tu

Mogę wreszcie wylać swoje myśli.

Prawdą jest, że nie dałam rady,

Choć próbowałam.

Prawdą jest, że nie wiem, co będzie dalej

I w końcu- prawdą jest,

Że nie będę z tym walczyć...

Nieważne...

Już nie obchodzi mnie, co będzie dalej.

Łzy jakoś zniosę,nie raz znosiłam...

Z całą resztą będzie się trzeba uporać,

Choć w sumie już jest za późno...

 

Nie chciałam...

Miało być inaczej...

Zaczęło się od tej wiadomości

I oczekiwania...

Niepewność,strach...

To moja wina.

To mogłam być ja...

Czemu jest inaczej?!

Nikt nie zasługuje na to,

Co spotkało tą osobę...

Nikt nie może tak cierpieć

I toczyć walki z życiem...

Czemu to nie ja...?

Czemu zamiast mnie

Cierpi ktoś inny....?

 

Zaczęło się niewinnie.

Samoocena lekko zaniżona,

Może czasem dzień nienajlepszy.

Obecnie...

Nieważne, w sumie i tak

Nie miałabym odwagi napisać.

Dam radę...

Powtarzam sobie od listopada...

Ale wtedy było inaczej...

Wystarczyło jedno słowo,

A wszystko wróciło.

Jedno słowo, które sprawiło,

Że w oczach znów zagościły szklane łzy...

Jedno słowo, które znów

Zburzyło jako taką samoocenę...

I- w końcu-

Jedno słowo, które doprowadziło

Do czegoś, czego nawet ja

Nie jestem w stanie napisać...

Patrzę w lustro i co widzę...?

Prawdę...

Widzę siebie, po prostu.

Chciałabym być kimś innym, wiesz?

Może...

Miałabym takie dobre,

Wielkie serce które zawsze i wszędzie

Służyłoby pomocą.

Może jeszcze nie miałabym na twarzy

Wypisanych wspomnień tamtych dni,

Przez które do teraz nie mogę się pozbierać.

I może...

Po prostu nie miałabym wad...

Może po porstu byłabym sobą.

Niby tą samą,

Ale całkiem inną...


oceń
0
0

Zostałam sama, jestem nikim i znów wraca sprzed lat to, co popsuło radość dnia...

środa, 16 maja 2007 18:04

   

''Cicho płaczę, gdy nie widzi nikt-

Oczy gasną, uśmiech dawno znikł...''

Napisałam

Na przekór samej sobie.

Mówiłam:'' nie rób tego''

Ale już nie umiem

Słuchać swojego głosu.

Nic już nie znaczę,

Jestem nikim

I zatraciłam się

W swoich marzeniach.

'' Czasem myślę, co mam zrobić

Z życiem swym- niewiele wiem.

Może zniknąć tak,jak znika ognia dym?

A może nie...?''

 

Nie potrzebuję współczucia-

To nie pomaga.

Wolę ukryć się z tym problemem

Gdzieś daleko.

Piszę te słowa,

Bo to jedyne ukojenie.

Postanowiłam jednak opowiedzieć

O tym wszystkim komuś zaufanemu.

Boję się reakcji,

Ale wiem,

Że sama mogę nie dać rady.

Nie potrzebuję pomocy-

Sama jestem sobie winna.

Chcę tylko być szczera

Z tym, kto jest dla mnie ważny.

Tylko tyle...

Tylko, a jednocześnie

Aż za dużo...

'' Muszę kłamać, by zachować twarz-

Muszę kłamać- taką chcą mnie znać...''

Nie umiem być szczera

Z samą sobą-

Wolę kłamać

Prosto w twarz.

Nie chcę na siebie patrzeć,

Ani o sobie myśleć.

Słowa...

Kilka słów wystarczyło,

Żeby wróciło to,

Co nie dawało spokoju

Przez tak długi czas.

Teraz jednak jest trudniej,

Ale wciąż uparcie wierzę,

Że gdzieś tam na końcu tunelu

Pali się małe światełko...

 


oceń
0
0

''Jak wytłumaczyć Tobie mam,że jesteś wszystkim tym, co mam...?''

piątek, 11 maja 2007 18:42

 

 

Tyle było dni,

Tyle nocy nieprzespanych...

Tyle wylanych łez

I tyle obaw, lęków...

Straciłam już wszystko-

Jestem szczera sama ze sobą,

Choć zwykle nie mówię sobie prawdy,

Bo łatwiej przecież żyć złudzeniem...

Straciłam wszystko,

A jednocześnie zyskałam wiele...

 

Za dużo tych dni,

Za dużo łez.

Za dużo pytań,

Za mało odpowiedzi.

Zbyt wiele obowiązków,

A czemu tak mało nas...?

Bałam się, że tracę,

Co mam najcenniejsze...

Wydawało mi się,

Że moje znaczne pogorszenie nastroju

Stanie się widoczne dla kogoś,

Przed kim pragnęłam to ukryć...

Nie myliłam się...

Tylko ci, których kochamy,

W naszym śmiechu

Dostrzec potrafią łzy,

A w słodkiej ciszy-

Wołanie o pomoc...


Wiem, że było źle.

Chcę tylko wierzyć,

Że uda mi się znów zacząć na nowo.

Będę walczyć sama ze sobą,

Co- choćby owa walka była

Nieudolnym zmaganiem się z wiatrakami-

Wiem, że mam dla kogo.

Taka motywacja wystarczy...

 

Bałam się...

A dziś?

Dzisiaj uspokoił mnie jeden gest,

Jedno słowo...

Dziś poczułam, że tak naprawdę

Nie straciłam.

Jedynie to moje przewrażliwienie sprawiło,

Że poczułam się odrzucona,

Choć- prawdę mówiąc-

Nie miałam ku temu podstaw...

  

Wiara w tych, których kochasz...

Wiara pozwala przeżwyciężyć ból

I wznieść się ponad stan

Wewnętrznych frustracji.

Pamiętaj proszę o tym,

Gdy po raz kolejny

Z oczu popłyną łzy...

  

Tak, kocham.

Wiem to na pewno.

Wiem, bo -

Choć wszyscy zawodzili,opuszczali-

Pozostał mi ktoś jeden,

Kto będzie ze mną

Już do końca.

''I nieważne ile jest-

Już żaden gest;

Nieważne żadne słowo jest-

Już nic więcej nie liczy się...''

 

Już nic się nie liczy.

Przynajmniej nie dziś.

Zasnę, tak po prostu,

Aby znów obudzić się szczęśliwą,

Mając świadomość, że kocham...


oceń
1
0

''Idealny świat z brakiem wolnych miejsc, gdzie musi być ciemność, by były sny...'' Choć... Przecież i na jawie śnić warto...

sobota, 05 maja 2007 14:31

Szukałam świata idelanego.

Takiego, gdzie nie ma łez.

Takiego, w którym panuje radość.

Takiego, jakiego- wydawałoby się-

Nie znalazłam.

Szukałam drogi usłanej różami,

Szukałam tej najłatweiejszej.

Natknęłam się jednak na ciernistą ścieżkę,

Po której zmuszona byłam iść.

Szukałam płonącej aureoli,

Która da nadzieję.

W desperackiej gonitwie

Nie dostrzegłam nawet,

Że spoczywa ona na mojej głowie.

Szukałam miłości,

Pukając do każdych drzwi.

Znalazłam w końcu.

Ona była we mnie...

Bo czasem człowiek musi

Przebyć długą wędrówkę,

Aby zrozumieć,

Jak wiele dostał od losu.

Ja chciałam ścieżki różanej-

Dostałam ciernie.

Pragnęłam tak wiele,

Nie zdając sobie sprawy,

Ile posiadam.

Chciałam wszystkiego tego,

Co dobre;

Życia pozbawionego łez,

Codziennego budzenia się

W blasku wschodzącego słońca...

Choć cały świat przemierzyłam-

Nie dostałam żadnej z tych rzeczy.

Odnalazłam jednak Ciebie;

Ten najcenniejszy,

Najpiękniejszy skarb...

 


oceń
0
0

środa, 21 lutego 2018

~*~ Anioły, Szukające Nadziei ~*~:  348 703  

Nie Czekaj Na Jutro...

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

W Związku z Samotnością...

"(...) kiedy mnie już nie będzie. Spalcie w kominie moje buty i płaszcz, zróbcie sobie miejsce..."

Trochę Wspomnień, Tamtych Dni...

nela01@wp.pl ... Odpowiem.

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 348703

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl