Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 278 125 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

''Więc nie budź mnie, mogę nie istnieć...Wciąż kocham Cię...Nie mów nigdy o nas 'my', to tylko 'ja' i tylko 'Ty'- zapomnieć chcę o wszystkim...''

środa, 21 lutego 2007 21:43

 

Spowiła mnie Ciemność...

Podczas, gdy oni mówili: Noc,

Ja wiedziałam, że to Mrok,

Zwiastun zażegnania Światłości...

Dla mnie Świat nigdy nie był światem.

Od zawsze odkrywałam Tajemnice Cienia

Nie po to, by odkryć,

Lecz- by odkrywać.

Mimo, iż jakaś Siła nie pozwalała mi

Zebrać myśli,

Dusza wciąż przepełniona była

Energią małego Dziecka,

Które rozpiera ciekawość Świata...

Była...

Tak, była przepełniona...

Teraz...

Nie ma już tej ślepej wiary w cud,

Nadziei na lepsze jutro...

Chcę odzyskać dawną siebie!

Chcę znów mieć tę wiarę...

Dlaczego?!

Czemu nie potrafię po prostu uwierzyć?

Dlaczego-pomimo bólu-

Nie umiem już się śmiać?

Niby zwykły strumyk,

A był dla mnie tym najpiękniejszym...

Dlaczego?

Zwyczajne miejsce, jak każde inne...

Tylko ja i Ty...

Tylko my i strumyk...

Strumyk...

No tak, zabawny był!

Pamiętasz?

Tak dziwnie płynęła w nim woda...

Zupełnie tak, jakgdyby nie znała

Wyznaczonego jej kierunku?

Pamiętasz?

Tak, jakby chciała

Przeciwstawić się światu...

Pamiętasz?

Tak, ja wciąż to wspominam...

Pamiętasz????

...

Pamiętasz?????????!!!!!!!!!!!!

...

 

Czemu nie odpowiadasz?

Proste,

Bo Ciebie już nie ma.

Odszedłeś, zabierając co najcenniejsze.

Odebrałeś mi duszę...

Odebrałeś moja 'ja'!

Dlaczego tak właśnie uczyniłeś?

Mogło być tak pięknie...

A teraz tylko  łzy i...

Ta cisza.

I choć na pozór ta sama,

Jednak całkiem inna...

 

Ten dzień...

To miał być nasz dzień....

A tymczasem...

Szliście wolno, trzymając się za ręce.

Myślałeś, że o niczym nie wiem?

Mylisz się, wszystko widziałam...

Jakoś nie miałeś odwagi,

Aby mi o tym powiedzieć...

Dlaczego?!

No tak, ona była niedostępna,

Nieosiągalna...

Nie znała stałości uczuć;

Zwodziła każdego kolejno...

I Ty padłeś jej ofiarą...

Dlaczego?!

Czy, gdybym ja Cię tak zwodziła,

Zostałbyś przy mnie?

Wybacz,ale ja nie umiem...

Nie potrafię bawić się czyimiś uczuciami...

Nie potrafię ranić kogoś,

Kto jest dla mnie

Całym światem...

A przynajmniej-

Kto nim był...

Czemu aż tak się zmieniłam?

Niegdyś roześmiana-

Patrzę teraz w Gwiazdy,

Jakby to One znały odpowiedź...

Strumyk...

Jego obraz wciąż tkwi w mojej pamięci...

Takich chwil się nie zapomina...

Byłeś pierwszym,

Którego obdarowałam zaufaniem,

Choć dobrze wiesz, jaka jestem nieufna...

Dlaczego?!

Strumyk...

Tak, chciałam niedawno tam iść...

Zabrakło odwagi.

Nie wiem, czy wytrzymałabym tą

Przerażającą ciszę...

Teraz...

Ilekroć widzę deszcz,

Zaczyna on się zlewać z moimi łzami.

Ilekroć dojrzę strumyk-

Odwracam wzrok...

Nie umiem już nawet spojrzeć na tęczę...

Wiesz, dlaczego?

Bo kojarzy mi się z marzeniami,

Które nigdy się nie spełnią...

Niegdyś z 'nami'...

A teraz?

Tylko 'ze mną' i ' z Tobą'...

Jest ktoś, kto swoim istnieniem sprawia,

Że znikają wszelkie smutki...

Ale ta znajomość nie przetrwa,

Bo każdy kolejny dzień

Oddala nas od siebie

Coraz bardziej...

Aniele, czy to możliwe,

Abyś się pomylił?

Może zostałeś umieszczony

W niewłaściwej osobie?

Nie chcę wiele,

Nie pragnę zbyt dużo.

Chcę odzyskać dawną Wiarę w

Lepsze jutro,

Dawną radość, nawet, gdy było źle,

Dawną...

Dawną siebie...

Bo ja chcę do miejsca,

Gdzie zranić może

Tylko Wiatr...


oceń
0
0

''Ja wiem, jak to jest...Sama nie wierzyłam,że tyle siły mam...''

piątek, 09 lutego 2007 21:17

 

Z początku szła wolnym krokiem,

Nie wiedząc właściwie

Dokąd zmierza.

Zewsząd spowiły Ją Ciemności,

A Ona sama wiedziała jedno-

Zagubiona...

Nie we Współczesności, jak dotychczas.

Nawet nie w Świecie Mroku.

W Labiryncie...

 

 

Pragnęła wydostać się z Niego;

Biegła co sił...

W końcu, nie widząc nic-

Zeszła w wąską uliczkę.

Myśląc, że jest skrótem-

Mknęła wciąż przed siebie,

Kalecząc stopy o porozrzucane Szkła,

Które ktoś bezmyślnie wyrzucił...

 

 

Potknęła się, upadła.

Nie miała siły opanować Łez.

Czuła bezradność

Ogarniającą Jej Duszę.

Płakała, ale to nie były takie Łzy,

Jakie wylewają ludzie...

To były Jej Łzy...

 

 

Nie wiedzieć czemu,

Usłyszała dziwny głos...

Zupełnie, jakby Jej Łzy

Wpadały do jakiejś Rzeki...

Ale...

Skąd Rzeka w Labiryncie Życia?

 

 

Wielu ludzi poszło Jej śladem

I każdy napotkał Ją płaczącą.

Nikt jednak nie przystanął,

Choćby na chwilę...

Dopiero Anioł,

Usłyszawszy ciche szlochanie,

Zatrzymał się.

Dał Jej świeczkę

I razem doszli do Wyjścia...

 

 

Przeszła wiele,na pozór

Bezcelowych Dróg.

Przemierzyła mnóstwo

Ciernistych Ścieżek.

Ale wierzyła...

W końcu ziścił się

Jej Sen...

 

 

Już nie spada,

Tylko czasem uroni Łezkę...

Już nie potyka się,

Bo Anioł zawsze Ją asekuruje.

Od tej pory idą przez Życie

Razem.

Połączeni niewidzialną,

Nierozerwalną nicią...

 

 

 

* a teraz mały komunikat dla Was. Dziękuję Wam wszystkim za te miłe komentarze,naprawdę- podnoszą na duchu. Następna notka ukaże się dopiero za osiem dni, ponieważ tydzień spędzę w Anglii...Może wreszcie uda mi się odpocząć od codzienności ;)

Pozdrawiam.

 


oceń
0
0

''Więc nie budź mnie,mogę nie istnieć...''

wtorek, 06 lutego 2007 18:11

 

Kolejna, setna Łza...

Słona Kropla Prawdy...

Przecież

Wierzyła...

Kochała...

Dziś wie, że trwałość uczuć

To tylko Teoria.

W tym i w wielu innych

Wypadkach...

Wypadek...

Zakończył związek.

Ona nie zobaczy już Jego,

A i On nie ujrzy Jej.

Przeżył...

I cóż z tego,

Skoro stracił wszystko inne?

A mówili, że Życie

To taki cenny skarb...

Czy cenniejszy niż Miłość,

Która daje Nadzieję;

Niż Przyjaźń,

W którą kiedyś wierzyłam?

Co Noc chadzała do Miejsca,

Które było Jej Miejscem.

Tam tylko potrafiła

Pogrążyć się w refleksjach,

Uciec od codzienności...

To właśnie owe Miejsce

Było jej ostoją;

Przystanią, do której chętnie powracała...

Tak, Domek na drzewie z

Pięknych, dziecinnych lat...

Pewnego dnia znów poczuła

Potrzebę ucieczki.

Przeczuwała coś,

Co nie dawało Jej spokoju...

Wiedziała, że stało się coś złego,

Więc biegła przed siebie

Co sił...

-Gdzie On jest?!- krzyknęła bliska rozpaczy widząc, że po owym Domku pozostały jedynie ruiny.

-Wyburzyli go. Dziś rano- odpowiedziła melancholijnym, stonowanym głosem starsza kobieta.

-Kim jestes?-zapytał przerażony Anioł.

-Jedni mówią na mnie Nadzieja, inni Przeznaczenie. Ty zaś nazywałaś mnie ucieczką. Bo widzisz... Kiedy przychodziłaś to tego Domku, ożywała w Tobie nadzieja; ucieczka od codzienności...

-A co z Przeznaczeniem?

-Otóż i na nie przyszedł czas... Czas, w którym to jesteś w pełni dojrzała, żeby to pojąć...

Bo widzisz, ludzie są jak ci 'źli', którzy zrujnowali doszczętnie Twój Domek... To sentymentalne miejsce wspomnień i rozważań... Oni nie patrzą na to, co czujesz. Oni czynią tak, aby im było dobrze. Twoje uczucia są nieistotne... Możesz jednak stawić im czoła i wyjść z tej walki zwycięsko...

-Ale jak?Czy mam zburzyć także ich Domki?

-Nie, moja droga. Szkoda czasu i sił. Pokaż im, że masz Serce i umiesz w nie patrzeć. Pokaż, jak wiele masz siły... Pokaż, że choćby zniszczyli i odebrali Ci wszystko- nigdy nie zniszczą Twojego pieknego wnętrza...

A łkanie przerodziło się w cichy śmiech...


oceń
0
0

''Dziś wiem, że kiedyś znajdę mych łez serce warte...''

sobota, 03 lutego 2007 14:35

Razem potrafili wierzyć,

Że nawet najtwardsze Głazy

Potrafią mieć Serce.

Razem umieli śnić na Jawie

Przeobrażając każde

Marzenie w Rzeczywistość.

Razem mogli

Przenosić Góry...

Dziś zostało tylko

Jedno Słowo:

Razem...

Dla niego

To tylko puste Słowo.

Dla Niej

To niewyorbrażalny ból,

Przynoszący zarazem

Ogormną satysfakcję...

Czemu tak się stało?

Potrafili kochać...

Potrafili wierzyć...

Potrafili żyć...

Razem...

Razem, a jednak

Osobno...

Samotność...

I Ona może być

Sprzymierzeńcem...

Czasem brak sił, by mówić,

Czasem trudno słuchać...

Ale zawsze potrafimy

Być sami, zamknięci...

I Ona potrafiła

Odizolować się od świata,

Od złych ludzi, złych spraw...

Nie zapomniała,

Nie przebaczyła-

Bo ileż można?

Nie...

Ale nauczyła się wygrywać

I kroczyć dumnie z

Podniesioną głową.

Bo Ona jest wyżej...

Bo Ona jest ponad to...

 

 

 

 

Tak, bo czasem i w Głazie

Potrafi bić Serce

Niewyraźnym, słabym rytmem...

Szkoda jednak,

Że owe Serce

To tylko narząd...

 

 

 

Wiadomo jednak powsechnie,

Że Anioły obdarzone są

Specjalną Mocą.

Tak stało się i tym razem.

Anioł odnalazł Anioła.

Tak, to z Nim chce

Wspólnie iść przez Życie...

Czasem potrzebne są zawody,

Bo pomagają nam zrozumieć,

Że nie wszyscy ludzie są dobrzy,

A zło, jakie drzemie w tych

Pustych od środka

Daje Siłę i satysfakcję,

Że my jesteśmy inni,

Lepsi...

- Obudź się, szybko! Obudź się, coś zobaczysz!- krzyczała Opiekunka podczas, gdy Mała przecierała zmęczone oczy.

- Co się stało? Czemu budzisz mnie, wyrywasz ze Snu?

- Widzisz to światełko?

- Tak, ale to zywkła lampka.

- A co się stanie, gdy ją zgaszę?

- Będzie...ciemno?

- Nie!- powiedziała stanowczo Opiekunka. -Sama się przekonaj... - i zgasiła światło...

- Zapal je! Ja nie chcę, żeby było ciemno!

- Właśnie, moja Mała... Człowiek dobry dąży do Jasności, do tego Światła, które gaszą ci Źli...

Żli zaś ciągle tkwią w Ciemnościach, bo w ich sercu Ogień już nigdy nie zapłonie...

 


oceń
0
0

środa, 21 lutego 2018

~*~ Anioły, Szukające Nadziei ~*~:  348 720  

Nie Czekaj Na Jutro...

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728    

W Związku z Samotnością...

"(...) kiedy mnie już nie będzie. Spalcie w kominie moje buty i płaszcz, zróbcie sobie miejsce..."

Trochę Wspomnień, Tamtych Dni...

nela01@wp.pl ... Odpowiem.

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 348720

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl